"Akcja protestacyjna. Protestujemy przeciwko likwidacji Rejonów Energetycznych, Posterunków Energetycznych oraz Biur Obsługi Klienta" - takie słowa widnieją na zawieszonym wczoraj przez związkowców "energetyków" transparencie. Akcji towarzyszy też oflagowanie siedziby Rejonu. Akcja protestacyjna janowskich związkowców przybiera na sile. Pracownicy nie zgadzają się na konsolidację "naszego" Rejonu z Rejonem Energetycznym w Stalowej Woli, co oznacza zmianę statusu zakładu z Rejonu na Posterunek Energetyczny.
- Załoga jest zdeterminowana, ludzie boją się utraty pracy, mają rodziny na utrzymaniu. Mówią: "Róbcie coś, my pomożemy". Teraz dla nas nie ma odwrotu - albo działamy, albo nas nie ma - mówi Przewodniczący Komisji Oddziałowej NSZZ "Solidarność" - Józef Serwatka. - My bierzemy pod uwagę różne formy protestu. Nadal zbieramy podpisy, dzisiaj oflagowaliśmy siedzibę, a jeśli to nie pomoże, to na początku lutego kilka tysięcy ludzi może zacząć pikietować siedzibę PGE w Lublinie albo w Rzeszowie - ostrzega związkowiec.
- Nasze działania protestacyjne są ze sobą zsynchronizowane, a to oznacza, że jeżeli my oflagowaliśmy budynek, to to samo zrobią związkowcy w innych, zagrożonych likwidacją, rejonach - tłumaczy Lech Bańska - Przewodniczący NSZZ "Solidarność" Komisji Międzyzakładowej w Rzeszowie, liczącej około 1.000 związkowców.
Na dzisiaj, w janowskim Rejonie zaplanowano rozmowy związkowców z dyrektorem regionalnym.
Tekst; foto: Alina Boś