Data: 19.07.2019 Imieniny: Alfreny, Rufina, Wincentego
Choroba Alzheimera. Wczesne rozpoznanie i rozpoczęcie leczenia spowalnia chorobę - mówi Katarzyna Atras - lekarz neurolog
opublikowano: 2019-04-15 10:21:35

        Ciągle pytają o to samo. Niektórzy zapominają imion swoich bliskich. Innym, stale coś ginie. Nie pamiętają tego, co było wczoraj, ale swój ślub sprzed kilkudziesięciu lat - i owszem. Do lekarza nie idą, no bo po co? - Roztargnienie - tłumaczą. Sami przed sobą bagatelizują kłopoty z niepamięcią. Czasami robi to rodzina, a czasami lekarz. - W pewnym wieku to normalne - uważają. Żyją w nieświadomości, zanim usłyszą diagnozę: choroba Alzheimera. Pomóc może lekarz neurolog, specjalizujący się w diagnostyce i leczeniu zaburzeń pamięci, który współpracuje z neuropsychologiem. I to oni przeprowadzą wywiad, badania neurologiczne, testy neuropsychologiczne, a jeśli trzeba - inne badania… Potem, zaczną leczenie, w którym liczy się czas. - Wczesne rozpoznanie i rozpoczęcie leczenia spowalnia chorobę - mówi Katarzyna Atras - lekarz neurolog.
 

Efekty leczenia wymagają czasu


        Niestety, choroby Alzheimera wyleczyć się nie da. Na efekty jej leczenia trzeba poczekać, a jeśli nawet nie ma poprawy, to ważne, żeby nie było pogorszenia. - Leczenie polega na podawaniu leków, które zmuszają nasz mózg do intensywnej pracy, które wymuszają prawidłowe przewodnictwo nerwowe i prawidłowe wydzielanie acetylocholiny, będącej nośnikiem pamięciowym w mózgu. Można je podawać w tabletkach, plastrach, syropie. Może nie redukują one całkowicie objawów choroby, ale ją stabilizują. Niestety, leczenie wymaga systematyczności i pozwala na zmniejszenie jej objawów, co jest obserwowane nawet po kilku latach - mówi dr Atras.
        W Polsce, stosuje się leczenie takie samo, jak na całym świecie. - Leki są skuteczne, a odpowiednio wcześniej zastosowane wydłużają życie i samodzielność pacjenta, co jest bardzo ważne dla niego i jego rodziny - podkreśla neurolog.
        Okazuje się, że pierwsze kliniczne objawy Alzheimera rozpoczynają się, gdy chory ma utraconych około 60% komórek nerwowych, odpowiedzialnych za pamięć. To dużo. Im więcej komórek nerwowych zostanie bezpowrotnie utraconych, tym efekty leczenia będą mniejsze. Dążymy do tego, by „zmusić pozostałe zdrowe komórki do pracy”. Pamiętajmy, że mózg ma bardzo duże zdolności regeneracyjne i w momencie, gdy część komórek jest traconych, to ich inna część przejmuje utracone funkcje. Aby ten proces zachodził, musi być co najmniej 15-20% zachowanych komórek, pełniących tę funkcję. Jednym słowem, jeśli dojdzie do zbyt dużej utraty komórek nerwowych, to regeneracja jest niemożliwa - tłumaczy lekarz.

 

 Stabilne otoczenie chorego jest bardzo istotne
        

        Oczywiście, chorzy na chorobę Alzheimera muszą być w stałym kontakcie z lekarzem, przyjmować leki i modyfikować leczenie w zależności od stanu zdrowia i chorób towarzyszących. Innym, bardzo istotnym czynnikiem jest ścisła współpraca z rodziną pacjenta, która mówi, czy stan pacjenta się stabilizuje, czy nie. - Otoczenie chorego jest bardzo istotne. Ważna jest rodzina, dzieci i wnuki, które dają chorym pozytywne bodźce. I to jest najlepsza współ-terapia - podkreśla pani doktor.
        Pomocne są też zajęcia w grupach terapeutycznych np. w środowiskowych domach samopomocy, gdzie chorzy - pod opiekę pracowników, gotują, malują, majsterkują czy wyszywają. - Bliscy w tym czasie mają czas wolny dla siebie, mogą pracować zawodowo, co jest bardzo ważne dla ich zdrowia psychicznego, równowagi wewnętrznej. To naprawdę procentuje - informuje lekarz.
        Choroba Alzheimera to choroba ludzi starszych (rozpoczyna się zwykle po 65. roku życia), choć zdarzają się przypadki, że choroba rozpoczyna się dużo wcześniej (pierwsze objawy pojawiają się już około 45 roku życia). Jeśli pacjent zaobserwuje u siebie czy u członka rodziny niepokojące objawy, powinien się zgłosić do lekarza rodzinnego. Następnie lekarz rodzinny skieruje go na konsultację do neurologa - uczula lekarka.
        W Janowie Lubelskim dr Atras leczy pacjentów nie od dziś. - Pracuję tu od około 10 lat i obserwuję wzrost zachorowalności i rozpoznawalności choroby Alzheimera wśród mieszkańców powiatu janowskiego. Widzę też wzrost świadomości pacjentów i ich rodzin w tym zakresie i to mnie najbardziej cieszy.
        Społeczeństwo się starzeje, czas życia wydłuża, więc i liczba osób, wymagających leczenia wzrasta. W przypadku choroby Alzheimera, płeć nie ma znaczenia, jednak - w związku z tym, że kobiety żyją dłużej od mężczyzn, to one częściej chorują. Badania dowodzą, że ludzie, aktywni umysłowo, rzadziej chorują na Alzheimera.
 

Chorują pacjenci, a „współchorują” - najbliżsi


        W przypadku choroby Alzheimera, schorzeniem jest dotknięty nie tylko pacjent, ale też całe otoczenie, najbliższa rodzina. Chorują pacjenci, a „współchorują” - najbliżsi. Z czasem, pacjenci wymagają stałej opieki. Nie są w stanie żyć samodzielnie, bez pomocy drugiej osoby. Potrzebują pomocy we wszystkich aspektach życia codziennego, co wymaga cierpliwości i zrozumienia ze strony najbliższych. Łatwo nie jest. Jak zatem mają się zachowywać bliscy? - Wykazywać spokój. Jeśli chory nie śpi w nocy, błądzi po domu i nie pozwala spać pozostałym domownikom, pamiętajmy, że jest to jeden z elementów choroby. Starajmy się nie denerwować, odpowiadać krótko „tak” lub „nie” i wydawać zwięzłe polecenia: „idź, połóż się spać, teraz jest noc”. Pamiętajmy, że chorzy nie zawsze rozumieją to, co robią. Nie pozwalajmy im spać w ciągu dnia, bo inaczej - noc bezsenna jest pewna - radzi neurolog.
        Znajdujmy im zajęcia. Chorzy na chorobę Alzheimera, muszą coś robić, czuć się potrzebni. Taka aktywizacja w ciągu dnia jest konieczna. Może czytać książki wnukowi, układać z nim puzzle, grać w warcaby, może uprawiać grządki, obierać ziemniaki, opiekować się psami i kotami. W końcu, może samodzielnie kolorować książeczki dla dzieci, jeśli pozostałe aktywności będą dla niego zbyt trudne. W leczeniu, ważne są ćwiczenia pamięciowe, rozwiązywanie krzyżówek, uczenie się tekstów na pamięć… i kontakt z ludźmi. I jeszcze jedna ważna informacja. Dopóki pacjenci dają sobie radę, nie należy ich wyręczać. Buty babcia może założyć sobie sama, pozapinać guziki w płaszczu również. Może zrobi to wolno, ale samodzielnie. - Jest forma ćwiczeń i rehabilitacji, która wpływa na elastyczność mózgu. Rehabilitacja mózgu polega na stymulacji ruchu, myślenia i mowy. Natomiast wyręczanie zwalnia mózg chorego z tej stymulacji, w związku z czym, komórki nerwowe, które nie pracują, po prostu zamierają - informuje doktor.

        Bardzo ważne jest bezpośrednie otoczenie chorego. Nie powinno się przemeblowywać jego pokoju, zmieniać obrazków czy obrazów na ścianach, zmieniać codziennych rytuałów, gdy mama czy tato przeprowadza się do swojego dziecka. W „swoim” otoczeniu, chory czuje się bezpiecznie. 
        Z czasem, gdy choroba się nasila, często opiekunowie nie są w stanie poradzić sobie samodzielnie i zmuszeni są do zapewnienia miejsca w Domu Opieki. Choroba jest trudna, wiąże się z dużym stresem dla obydwu stron, co zwykle nasila jej objawy. W przypadku wystąpienia agresji, urojeń lub gdy pacjent stopniowo staje się leżący, konieczne jest zapewnienie mu stałej, fachowej, 24-godzinnej opieki. - W opiece nad przewlekle chorym, rodzina powinna się uzupełniać i wspierać, i to nie tylko w przypadku pacjentów z chorobą Alzheimera, ale także w przypadku wszystkich chorób przewlekłych - podkreśla Katarzyna Atras. 

Tekst; foto: Alina Boś

powrót

Kontakt

Starostwo Powiatowe w Janowie Lubelskim

ul. Zamoyskiego 59
23-300 Janów Lubelski

tel. 015 8720 309
tel. 015 8725 450
fax. 015 8720 559

Godziny pracy:

Pn, Śr, Cz:      7:30 - 15:30
Wt:                   7:30 - 16:00
Pt:                    7:30 - 15:00
So, N:            nieczynne

NIP: 862-15-25-217
Więcej...

E-pocztówki

Zobacz galerie z: SLIDESHOW - E-Pocztowka

polecane wydarzenia

Statystyki

Unikalne wizyty:

Wszystkie wizyty:

Użytkownicy online:

Gminy powiatu janowskiego