Data: 24.04.2019 Imieniny: Bony, Horacji, Jerzego
Hala sportowa w Zespole Szkół „U Witosa”. Będą pieniądze, będzie budowa
opublikowano: 2019-04-15 12:30:44

        Tak burzliwej sesji to już dawno nie było. Największe emocje wzbudziła kwestia budowy hali sportowej w Zespole Szkół „U Witosa”. Dyskusja była ożywiona, mniej lub bardziej merytoryczna, ale szczera. 

        Nikt nikogo nie blokował (z jednym wyjątkiem), były pytania, odpowiedzi, sugestie i komentarze. I dobrze, bo nie ma nic gorszego jak „gładkie” sesje, pod publikę, gdzie na wizji wszystko gra, a poza - to i owo szwankuje, szczególnie, gdy w grę wchodzą finanse i zadłużenie. I dlatego radni artykułują swoje zdanie, a i Zarząd Powiatu z podjętych decyzji też przepytają. Nieraz na sesji się posprzeczają, ale „nie dla pieniędzy, a prosto z przekonania” jakby filmowy Pawlak powiedział. Czy w innych samorządach radni zdają sobie sprawę z odpowiedzialności, która na nich spoczywa, szczególnie w sytuacji, gdy finanse publiczne są coraz częściej „prześwietlane” odgórnie? Czy zdają sobie sprawę, że ich decyzje rzutują na rozwój lub uwiąd regionu i czy potrafią to wyartykułować - trudno powiedzieć. Tutaj - na pewno.



Pieniądze z Ministerstwa Sportu są, z Narodowego Funduszu - jeszcze nie

        Niespełna cztery mln zł przyznało Ministerstwo Sportu na budowę hali sportowej w Zespole Szkół „U Witosa”. Pół mln zł przyobiecał Burmistrz Janowa, ale do pełni szczęścia brakuje jeszcze 3 mln zł, o które w ubiegłym roku aplikował powiat w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie, z czego 1,5 mln zł stanowi dotacja, a 1,5 mln - pożyczka, którą trzeba zwrócić.
        Rok temu, koszt budowy hali sportowej oszacowano na 7,5 mln zł. Wniosek, złożony w Ministerstwie Sportu i w Narodowym Funduszu, jest kompatybilny, to znaczy, że stanowi spójną całość pod każdym względem. W projekcie budowy hali nie uwzględniono windy (chociaż szyb windowy jest), trybun, klimatyzacji, parkingów i ogrodzenia, nie mówiąc o wyposażeniu obiektu.
        - Nie wyobrażam sobie, żeby obiekt na miarę XXI wieku, budowany od podstaw, za grube miliony, nie posiadał windy dla niepełnosprawnych. Jeśli w projekcie jest szyb windowy, to musi być winda, a nie jakieś schodołazy (platforma do transportu niepełnosprawnych na wózkach) - zauważa Artur Pizoń - Starosta Janowski.

W szkole planują założyć Społeczny Komitet Budowy Hali Sportowej

        Zdaniem rodziców, nauczycieli oraz Dyrektor szkoły - Teresy Biernat, są to rzeczy poboczne (szczególnie, trybuny, parking i wyposażenie), z którymi szkoła się upora, tym bardziej, że „placówka ma doświadczenie w pozyskiwaniu środków zewnętrznych na tego typu cele” (szkoła zrealizowała projekty o wartości 5 mln zł). Dlatego, planują założyć Społeczny Komitet Budowy Hali Sportowej, który będzie zbierał pieniądze na ten cel.
        - Wyznaczcie termin ogłoszenia przetargu. My będziemy się starać, żeby pieniądze pozyskiwać - zapewniła Przewodnicząca Rady Rodziców.
        - Będziemy zbierać pieniądze na wyposażenie szkoły, jesteśmy po rozmowach (tak samo było budowane nowe skrzydło Liceum, też nie mieli pieniędzy). Naszym priorytetem jest budowa hali sportowej, wielofunkcyjnej. Wyposażenie… My nie mamy co wyposażać. Podzielcie projekt na etapy. Niech te mury staną, a my chętnie napiszemy wniosek - są na to pieniądze w Urzędzie Marszałkowskim. Jesteśmy wdzięczni wcześniejszemu Zarządowi Powiatu, że podjął decyzję o budowie hali sportowej. Teraz, dajcie nam szansę wyposażyć tę halę (my sobie z tym poradzimy) - zapewniła Teresa Biernat.
        Kwestia parkingu też została omówiona.
        - Młodzież w większości nie jest pełnoletnia, więc parking nie jest aż tak konieczny - stwierdziła Przewodnicząca Rady Rodziców.
        - Parkingi mamy przy starostwie, niedługo mają być na działce obok urzędu, więc - póki co, z parkingiem można poczekać - poparł przedmówczynię Pyrzyna.

„Nie ma na co czekać”, „Ogłaszać przetarg!”

        Identyczne stanowisko jak Dyrekcja, rodzice i nauczyciele szkoły, zajmuje Grzegorz Pyrzyna i Antoni Kulpa (poprzedni Starosta i Wicestarosta Powiatu) oraz radny Stanisław Mazur, którzy jednym głosem przekonują do budowy hali. „Nie ma na co czekać”, „Ogłaszać przetarg”, „Budować! (4,5 mln jest, a niebawem będzie 3”).
        - Każdy miesiąc zwłoki z ogłoszeniem przetargu będzie powodował wzrost kosztów budowy. Bardzo proszę o ogłoszenie przetargu i przystąpienie do pracy - apelował Pyrzyna.
        - Jestem „za”, ale dopóki nie będzie 3 mln zł z Narodowego Funduszu, przetargu nie ogłosimy. Musimy poczekać jeszcze 2,3 miesiące. Pieniądze z Ministerstwa Sportu są bezpieczne i możemy je wydatkować w tym lub przyszłym roku. I jeszcze jedno. Zaprojektowana hala sportowa łącznie z pomieszczeniami może mieć wyłącznie charakter sportowy. To oznacza, że nie ma mowy o klasach do nauki np. polskiego czy matematyki, jak niektórzy myślą. Jeżeli zrobimy klasy lekcyjne w którymkolwiek z pomieszczeń, dotacja będzie do zwrotu wraz z odsetkami. To są twarde zapisy umowy, którą sam podpisywałem z przedstawicielami Ministerstwa Sportu. A przetargu na etapy podzielić się nie da (przepisy na to nie pozwalają) - odpowiedział Artur Pizoń - Starosta Janowski.
        - Czas pracuje na niekorzyść. Budowa hali jest dla powiatu zadaniem priorytetowym. I nie można tu czekać do czerwca, bo wtedy może się okazać, że przetargi nie wyjdą, bo albo nie będzie wykonawcy, albo ceny zbyt wysokie - ripostował Mazur.
        - Na terenie powiatu, w szkołach prowadzonych przez powiat, nie ma żadnej pełnowymiarowej hali sportowej. Ja podziwiam dyrekcję i nauczycieli, że - mimo ciasnoty lokalowej, tak dużo młodzieży uczy się w tej szkole, a gdyby była hala, byłoby jeszcze więcej. Często tu przychodzę i widzę, co się dzieje. Myślę, że upłynęło dość dużo czasu, żeby ta szkoła wreszcie coś dostała, tym bardziej, że realizuje najwięcej projektów spośród szkół, prowadzonych przez powiat - chwalił Kulpa.


        W latach 2015-18 powiat dołożył do oświaty ponad 4 mln zł

        - Ja uważam, że każda osoba, która rozpisuje taką inwestycję, nie jest w stanie rozpisać wszystkich wydatków, a ktoś, kto zaczyna budowę domu, nie myśli o kubeczku w kuchni. Bo to jest czas na uzupełnienie własnymi środkami. Jesteśmy bardzo prężnie działającą Radą Pedagogiczną, my sobie poradzimy. Ponieważ mamy pieniądze na rozpoczęcie, rozpocznijmy - apelowała Anna Balczerowska - nauczyciel szkoły.
        Porównanie brakujących 3 mln zł, a może i więcej, „do kubeczka w kuchni” nie obeszło się bez echa. - Gdy buduje się dom, to zaciąga się kredyt na 20 lat i oszczędza na wydatkach bieżących. Niestety, w samorządzie kredyty zaciągane są co roku. Łatwo powiedzieć „Ogłaszajcie przetarg”. Tyle, że nie na wszystko mamy pieniądze. Oczywiście, oprócz oświaty, do której co roku dokładamy. W 2015 roku dołożyliśmy z budżetu powiatu ponad 400 tys. zł, w 2016 - prawie 800 tys. zł, w 2017 - ponad milion, a w ubiegłym - prawie 1,9 mln zł. Razem - ponad 4 mln zł. Żaden nauczyciel nie został zwolniony, nie stracił pracy, mimo, że dzieci było dużo mniej. W tym roku, do oświaty też będziemy musieli dołożyć - ponad 2 mln zł - stwierdziła Barbara Fuszara - Skarbnik Powiatu.
        - Do oświaty dokładamy, ale każdy samorząd dokłada. W tym roku, do szkół średnich przyjdą podwójne roczniki, a więc będzie więcej uczniów, a co za tym idzie - wyższa subwencja dla powiatu, niższa dla gmin - zauważył Pyrzyna.
        - My nie jesteśmy prywatnym gospodarstwem i nie możemy - ot tak, zaciągać sobie kredytu za kredytem i zadłużać powiat, bo jest jeszcze coś takiego, jak Regionalna Izba Obrachunkowa. Poza tym, chyba nikt nie chce, żebyśmy podzielili los gminy Ostrowice - ostrzegała Skarbnik, dając przykład najbardziej zadłużonej gminy, która - znikając z mapy, została podzielona miedzy dwa sąsiednie samorządy.


 Nieogłaszanie przetargu nie oznacza rezygnacji z budowy hali

        - Jako Zarząd, jesteśmy za budową hali, ale dajcie nam szansę pozyskać wszystkie środki finansowe i ogłosić przetarg. Nie rozumiem tej presji czasu, tym bardziej, że nie wybudujemy tej hali w ciągu roku (realizacja zadania może potrwać kilka lat) - ze spokojem mówił Władysław Sowa - Członek Zarządu.
        Za wykonanie budżetu odpowiada Zarząd Powiatu, o czym mówiła Skarbnik. - Radni mówią: „budować drogi”, „zadbać o szpital”, „podwyższyć wynagrodzenia”, „dołożyć do oświaty”, a ja się pytam, skąd na to wszystko brać. Może z czegoś zrezygnować, np. z budowy dróg? Mamy budżet - 44 mln zł, a na koniec roku będziemy mieli 18 mln zadłużenia. Ja dbam o finanse powiatu, o ostrożną politykę wydawania publicznego grosza. I jeśli nie ma 100 procent środków finansowych, to uważam, że z przetargiem powinniśmy zaczekać.
        Nieogłaszanie przetargu - zdaniem Starosty, nie oznacza rezygnacji z budowy hali. - W momencie, kiedy dostajemy pieniądze z NFOŚiGW i zadeklarowane pół mln zł od burmistrza, ogłaszamy przetarg, który zweryfikuje faktyczny koszt budowy. Mam nadzieję, że będą to kwoty rzędu 7,5 mln zł, ale jeżeli okaże się, że więcej, że jakieś 10 czy 11 mln zł, to Rada Powiatu musi rozważyć, czy nas na to stać - informował Pizoń.
        Według Starosty, ważna jest budowa hali, podobnie jak szpital, w którym realizowane są trzy duże projekty, czyli informatyzacja, termomodernizacja i wyposażenie w nowoczesny sprzęt medyczny. Do tego dochodzą inwestycje drogowe, potrzeby innych szkół i jednostek organizacyjnych powiatu, może utworzenie ŚDS-u typu D.


Wskazana rozwaga i obiektywizm

        - Trzy mln zł, które mamy otrzymać z NFOŚ-iu, z czego przypomnę, że połowa to dotacja a połowa - pożyczka długoterminowa, powodują, iż wstrzymujemy się z ogłoszeniem przetargu. I zarzucanie Zarządowi Powiatu „braku zaangażowania w kwestii rozpoczęcia tej inwestycji” uważam za nieprawdziwe. Bardzo proszę o obiektywizm i rozwagę - stwierdził Starosta.
        - W 2014 roku byłem jednym z pierwszych radnych, który wspierał budowę sali gimnastycznej w Zespole Szkół, podczas gdy niektórzy byli zwolennikami likwidacji tej szkoły a nie budowy sali. Zarząd Powiatu twardo patrzy na realia finansowe. Życzyłbym sobie, aby ta inwestycja w przetargu poszła po wartości kosztorysowej, czyli za 7,5 mln zł, ale uważam, że pójdzie za dużo wyższe pieniądze. My nie możemy utopić powiatu w zadłużeniu. My mamy też inne cele, nie mniej ważne. Państwo mówią, że dzieci nie mają hali sportowej, tak jak w innych powiatach? A chorzy mieszkańcy to nie potrzebują dobrej opieki, tak jak w innych powiatach? Potrzebują. Więc my musimy ten standard leczenia podwyższyć i te trzy projekty szpitalne zrealizować, bo inaczej będziemy się cofać. A hala? Niech ona powstanie, ale przy niedużym wkładzie finansowym powiatu - tłumaczył Zenon Zyśko - Członek Zarządu.
        - Za chwilę będziemy mieli około 500 uczniów w tej szkole i trzeba im zapewnić warunki do nauki. Jako Zarząd Powiatu poprzedniej kadencji, podjęliśmy decyzję o budowie hali. Wypracowaliśmy jeden z najlepszych projektów na jej budowę. I piętrzenie dzisiaj różnych przeciwności wskazuje albo na daleką ostrożność albo na szukanie dziury w całym. Szkoła pozyskuje miliony złotych, to i z trybunami sobie poradzi. I zróbmy tę halę, chociażby przez szacunek do poprzedników. Zadanie jest rozłożone na 3 lata. Nawet gdyby przyszło dołożyć te 3 miliony, to na przestrzeni kilku lat dla powiatu to nie są duże pieniądze - zaznaczył Pyrzyna.

W Janowie nie ma hali z prawdziwego zdarzenia

        - Uczniowie mówią, że nie ma po co do Janowa przychodzić, bo tu nie ma co robić. W Janowie nie ma hali z prawdziwego zdarzenia. Jeżdżę po zawodach. Nasze dzieci mają sukcesy w sporcie, a my nie mamy gdzie ćwiczyć. Jest mi zwyczajnie wstyd. Wszystkie wioski sale mają, a szkoła średnia jest bez hali. Mam pretensję o to bardzo. Inni nauczyciele się z nas śmieją. A hala byłaby nie tylko dla nas, ale dla całego powiatu (dzieci też by więcej przyszło się uczyć) - podkreślał Radosław Szymański - nauczyciel ZS.
        - Trzeba będzie zwołać sesję nadzwyczajną i wtedy radni się określą, czy są za budową hali, czy nie - zapowiedział Mazur.
        - Popieram propozycję radnego, niech każdy radny ponosi odpowiedzialność za przyszłość powiatu - oświadczyła Skarbnik.
        - Na sali nie widzę ani jednej osoby, która byłaby przeciwko budowie hali. Każdy jest „za”. I dyskutujemy tutaj nie nad tym, „czy budujemy” tylko „kiedy budujemy”. Dobrze, że przyszli rodzice i nauczyciele. Apeluję do Państwa. Nie dajcie się wykorzystywać i wciągać niektórym sfrustrowanym lokalnym politykom, żeby zbijali kapitał polityczny na budowie hali - apelował Andrzej Ciupak - Wiceprzewodniczący Rady.
        - Poprzedni zarząd halę zaprojektował, a nam przyszło to realizować. Jeszcze raz powtórzę. Zrobimy wszystko, żeby ją wybudować, ale na zdrowych zasadach, z wykorzystaniem wszystkich możliwości finansowych - zakończył temat Starosta.

 

Tekst; foto: Alina Boś

  
     
     
powrót

Kontakt

Starostwo Powiatowe w Janowie Lubelskim

ul. Zamoyskiego 59
23-300 Janów Lubelski

tel. 015 8720 309
tel. 015 8725 450
fax. 015 8720 559

Godziny pracy:

Pn, Śr, Cz:      7:30 - 15:30
Wt:                   7:30 - 16:00
Pt:                    7:30 - 15:00
So, N:            nieczynne

NIP: 862-15-25-217
Więcej...

E-pocztówki

Zobacz galerie z: SLIDESHOW - E-Pocztowka

polecane wydarzenia

Statystyki

Unikalne wizyty:

Wszystkie wizyty:

Użytkownicy online:

Gminy powiatu janowskiego