Szkoły zawodowe wracają do łask!

 

Jeszcze kilka lat temu nie cieszyły się powodzeniem, ale ostatnio szkoły zawodowe wracają do łask. Coraz częściej wybierają je uczniowie i to nie tylko dlatego, że nie dostali się gdzie indziej. Szkoły zawodowe oferują dobre i poszukiwane na rynku kierunki kształcenia. Zawodówki mają przeżyć w najbliższych latach swój renesans dzięki pieniądzom z Unii Europejskiej.

W Technikum Mechanicznym w Lublinie przy ulicy Magnoliowej, na sumibotach - małych samochodzikach, uczniowie uczą się programowania. Programowanie robotów ułatwia programowanie prawdziwych sterowników przemysłowych - mówi uczeń, Hubert Psuja.

Takie sterowniki używane są chociażby w miejskich trolejbusach do otwierania drzwi czy w inteligentnych domach do sterowania oświetleniem. Uczniowie tego technikum już wiedzą, jak je zaprogramować. Mechatronikę wybrali świadomie. Wybierając naukę w tej placówce, młodzi ludzie nie przejmowali się powszechną opinią, że do szkół zawodowych i techników idą mniej zdolni. Wręcz przeciwnie, to był ich świadomy wybór bo chcą zostać inżynierami. Szkolnictwo zawodowe wraca do łask - mówi dyrektor Lubelskiego Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego.

W ubiegłym roku 55 proc. gimnazjalistów wybrało szkoły zawodowe. Dla techników i zawodówek lepsze mają być najbliższe lata, dzięki pieniądzom z Unii Europejskiej. Ministerstwo Edukacji Zawodowej podpisało umowy z urzędami marszałkowskimi, które podzieliły fundusze unijne na szkolnictwo zawodowe. Będą pieniądze dla pracodawców na stworzenie praktyk oraz wynagrodzenie dla opiekunów praktykantów.

Nie wolno przejeść tych pieniędzy, jak najwięcej powinno trafić do szkół - mówią związkowcy z "Solidarności", którzy dziś w Lublinie zorganizowali konferencję "Perspektywy dla szkół zawodowych".

Obecnie w Polsce kształcenie zawodowe odbywa się w 194 zawodach. Jest 1957 techników i 1684 zasadnicze szkoły zawodowe.