XX rocznica śmierci Jana Pawła II. – Cały świat zamarł, Polska zapłakała – mówił ks. Paweł Kata

Drugiego kwietnia przypada 20. rocznica śmierci Ojca Św. Jana Pawła II, o czym mówił – głosząc Słowo Boże, ks. Paweł Kata – proboszcz parafii pw. św. Anny w Branwi.

– Dwadzieścia lat temu świat zamarł… Polska zapłakała… Byliśmy jednością… Tysiące ludzi jednoczyło się w modlitwie… – mówił kapłan.

Życie Ojca Św. było nieustanną pielgrzymką. Od Wadowic, przez Kraków, po Rzym i cały świat… Zawsze był w drodze. Dotarł do najdalszych zakątków ziemi, by głosić Ewangelię, nieść pokój, miłość i przebaczenie… Był przewodnikiem, który wskazywał drogę do Chrystusa, drugiego człowieka i samego siebie… Cierpiał, ale nigdy się nie poddał…

Kim był? Nauczycielem, pasterzem, ojcem, przyjacielem… „Sumieniem świata”, „głosem tych, którzy głosu nie mieli”, „światłem, prowadzącym w ciemności”

Dziś, nadal go słyszymy… Jego słowa wciąż są żywe, a duch – obecny wśród nas. Dziś, gdy świat potrzebuje nadziei i prawdy, nie pozwólmy, by jego dziedzictwo zostało zapomniane – mówił kapłan.

– Nie można być chrześcijaninem na pół etatu… Nie bądźcie tylko widzami życia… – wołał Jan Paweł II. Wołał i uczył, jak ufać Bogu, nie bać się przyszłości i jak żyć w prawdzie.

– Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi – prosił Jan Paweł II.

– Tylko czy my jesteśmy gotowi otworzyć nasze serca, nasze rodziny, nasze wspólnoty na Chrystusa? Czy potrafimy iść za nim bez lęku, z ufnością, którą pokazał nam Jan Paweł II? – pytał kapłan. – Niech ta rocznica będzie czasem, w którym odważnie powiemy: „Nie lękam się! Wierzę i idę za Chrystusem!”. Niech słowa Papieża nas prowadzą. Nie bójmy się podejmować wyzwań, być świadkami Chrystusa, nie bójmy się życia w prawdzie, bo prawda nas wyzwoli, a miłość nada naszemu życiu sens…

Opracowała: Alina Boś; foto: tygodnik „Niedziela”