Pac, pac, pac… W Poniedziałek Wielkanocny grad… Grad, śnieg, deszcz i wiatr… Oj, „nieudany” był ten tegoroczny „Lany Poniedziałek”… Grzmiało, wiało, wodą polewało, a zimno było, oj zimno. I ponuro… Gdzieniegdzie, temperatury spadły do 2-, 4-, 6 stopni Celsjusza, choć kilka dni wcześniej było 16-, 18-, a nawet 20 stopni ciepła. Niektórzy, „przeprosili” czapki, kozaki, ciepłe okrycia. I śmigus-dyngus też był „skąpy”, ktoś kogoś „pokropił” wodą i na tym się skończyło.
Co mówią górale, patrząc na aurę w „Lany Poniedziałek”? – Wiosna będzie zimna, zmienna i mokra – zapowiadają.
Nie będzie słońca i ciepła…
Zima nie chce „ustąpić” i może o sobie przypomnieć pod koniec kwietnia, a nawet na początku maja… To oznacza, że wiosna będzie chłodna i mocno spóźniona, a ziemia przez całe lato – jak mówi przysłowie – mocno spragniona…
Tekst; foto: Alina Boś